Description
Dziwnie mi się dziś patrzy na tę pracę.
Zaczynałam ją pod koniec grudnia z wielkim entuzjazmem, zmotywowana fantastycznymi wieściami od naszych wspinaczy, których poczynania śledziłam wszystkimi możliwymi drogami. Jakże by zresztą mogło być inaczej? To miało być wielkie wydarzenie – K2 jest ostatnim ośmiotysięcznikiem na świecie, który jeszcze nigdy nie został zdobyty zimą. Bestia wśród gór. Jednak za sprawą Polaków może się to już wkrótce zmienić, bo właśnie trwa nasza narodowa wyprawa. Gdyby legenda K2 wreszcie upadła, byłby to koniec pewnej epoki i chyba ostatnie wielkie wydarzenie w himalaistycznym światku. W pewnym sensie będzie mi brakować tej legendy, ale na sukcesie Polaków zależy mi daleko bardziej niż na czyjejkolwiek legendzie. Przez długi czas wszystko układało się idealnie i wskazywało na to, że naprawdę im się uda.
Teraz jednak ewentualny sukces naszej ekipy spod K2 przyćmiony będzie dramatem, który rozegrał się na innym, oddalonym o kilkaset kilometrów ośmiotysięczniku, gdzie Tomasz Mackiewicz najprawdopodobniej już stracił życie, spełniając swoje marzenie o zimowym wejściu na Nanga Parbat. Nawet tytanom, którzy rzucili mu się na pomoc spod K2, nie udało się go uratować.
Oto himalaizm – równie piękny, co okrutny. Kompletnie niepojęty, a jednocześnie tak oczywisty, że niektórzy ludzie pokochali go bardziej niż własne życie.
Za sukces na K2 wciąż trzymam kciuki, choć teraz stracił on na ważności wobec ciężaru tragedii Mackiewicza. A Bielecki i Urubko, którzy porzucili marzenie o pierwszym w historii zimowym wejściu dla ratowania innego wspinacza, pokonali w 8 godzin dystans przewidziany na 1,5 dnia, ścigali się z burzą śnieżną i zdołali uratować Eli Revol, są dla mnie i bez tego największymi bohaterami himalaizmu. To była jedna z najbardziej nieprawdopodobnych akcji ratunkowych w historii. Byli niesamowici.
K2 is the last eight-thousander in the world, which has never been reached at winter. However, the Polish national expedition may change this soon, but... Now it isn't as important as before. A possible success of Polish mountaineers may be dimmed by tragedy of Tomasz Mackiewicz on Nanga Parbat. He wanted to reach this peak at winter and he tried it 7 times already. A few days ago he got stuck near the top due to high-altitude ilnesses. A rescue operation taked place yesterday and participants of the Polish expedition to K2 took part in it. They left great dreams about peak of K2 and rushed to help other climber on different mountain. They managed to save Eli Revol, Mackiewicz's climbing partner. Unfortunately, they couldn't get to Polish mountaineer because of snow storm. Tomasz Mackiewicz stayed below the peak of Nanga Parbat and is probably no longer alive.
I love Mountains. I'm interested in mountaineering for years. I followed Mackiewicz and supported his biggest dream - winter reach of Nanga Parbat peak. And he problably make this dream come true, but paid for it with his life. It's very painful for me, but... That's how mountaineering looks like. Sometimes beautiful, sometimes cruel.
I still hope for succes of Poles on K2, but even if they fail, it doesn't matter anymore. Adam Bielecki and Denis Urubko, who left their own dreams about K2 and tried to save Mackiewicz, are the greatest heroes of Himalaya for me now. It was one of the most amazing rescue operation in history of mountaineerism. Polish climbers are awesome.